Powoli żegnamy stary 2011 rok i witamy nowy. Okoliczność ta zmusza do podsumowań. Ostatnie ponad dwa i pół roku spędziłem między Wami – Polakami w Chicago. Doświadczenie, które dzięki Wam zdobyłem doceniam, jednak wiem, że docenię je w pełni dopiero za kilka, bądź nawet kilkanaście lat. Dziesiątki artykułów i materiałów filmowych, wywiadów i zdjęć pokazało mi, że w gruncie rzeczy jesteśmy silną grupą społeczną w Chicago. Dlatego też, w moich materiałach prasowych tak często poruszałem sprawy Polonii i próbowałem nas wszystkich z całych sił i z całego serca zmotywować do działania. My, Polacy, mieszkamy razem, ale jednocześnie osobno. Niemniej jednak nadal żywię nadzieję, że kiedyś chicagowska Polonia ponownie się zjednoczy i będzie przynajmniej tak silna jak na początku 20-go wieku.
Przyjście nowego, 2012 roku, zmusza do nowego. Zatem chciałbym Wam podziękować za, no dobrze powiem to po naszemu: jazdę of my life. Z dniem dzisiejszym, czyli 31 grudnia 2011 roku żegnam się z Polonią, mediami polonijnymi oraz wycofuję się z życia publicznego.
Nie będę podawał przyczyn mojej decyzji, bo one nie mają tutaj jakiegokolwiek znaczenia.
Żegnając się życzę nam wszystkim: Polakom w Chicago i w Stanach Zjednoczonych oraz moim amerykańskim przyjaciołom i reprezentantom wszystkich narodowości byśmy byli szanowani i by amerykański system oraz ludzie liczyli się z Polakami. Zarówno Polakami w Polsce, jak i Polakami w Stanach Zjednoczonych.
Korzystając z okazji, chcę podziękować tym wszystkim, którzy przez te ostatnie lata wspierali moje działania i rozumieli moje intencje. Dziękuję za wspaniałych, niepowtarzalnych i utalentowanych ludzi, którzy pojawili się na mojej drodze – dziękuję im za inspiracje, dobre słowa i pokazanie mi co to znaczy być prawdziwym człowiekiem, posiadającym wartości, zasady oraz wiarę w nie i trzymanie się tych zasad bez względu na okoliczności.
Życzę nam wszystkim spokoju, lepszego jutra, normalności oraz spełnienia “american dream”, czyli tego po co tutaj wszyscy przyjechaliśmy czy jesteśmy!
Dziękując, żegnam się z Wami mówiąc “do zobaczenia” , bo jestem przekonany, że gdzieś, kiedyś jeszcze się spotkamy.
Ivo Widlak













Fallen Angel Studio
Good luck Ivo and best wishes for 2012 !
You will not be forgotten my friend.